- Przekonałam się nieraz, że właściwego zachowania najlepiej uczyć na dobrych

Szybkim krokiem ruszyła do wyjścia. Lucien wbił wzrok w smukłe plecy.
- Lex? - mruknął, pochylając się nad jej ramieniem. - To zdrobnienie nie pasuje do
- Chciałem przeprosić - powiedział w końcu cichym głosem.
- Muszę.
własnego cienia.
stries, Inc.
Klara podeszła do okna w mieszkaniu przyjaciółki.
- Hm, z tych słów aż bije ciepło, nie uważasz, Szekspirze?
którą zamierzała zabrać do sypialni. Stojąc cicho w ciemnej bibliotece, nasłuchiwała, aż na
- Byłem zmęczony.
Bezradnie popatrzył na córkę i pomyślał, że pewnie chce, by ją zsadzić z krzesełka. Nie przestawała płakać, kiedy sprzątał. W końcu dał jej marchewkę, podejrzewając, że dokuczają jej wyrzynające się ząbki.
Virgil spiorunował wzrokiem kuzynkę. W jego oczach odbijał się gniew i
- Boże, Klara? - odezwał się brat po chwili ciszy.
Santos odetchnął z ulgą. Nigdy nie widział Lily tak uszczęśliwionej. Od dawna nie słyszał, żeby zaśmiewała się tak radośnie. Potrząsnął głową. Dopiero co przeszła poważny atak serca, a

bie pozwolić na to, by pozostawać w tyle... Odczuł pan to

- Może nie chcę zapomnieć.
- Nie ma za co, to była dla mnie przyjemność. Jego lordowska mość polecił Sally i mi,
Jęknął z rozkoszy, gdy zaczęła go pieścić ustami. Czuł każdy ruch języka. Zamknął oczy, by pogłębić doznania. Kiedy już nie był w stanie wytrzymać więcej, wyciągnął ją spod prześcieradła.

- Jestem w trudnej sytuacji - przyznał Bryce, czując, że przegrywa batalię, choć nie był do końca pewien, czy chce ją wygrać.

policzkach. - Moim zdaniem Julia powinna słuchać rodziców.
Lucien odsunął Alexandrze krzesło.
- Aha.

- Będę na zewnątrz - odparł Santos i już otwierał drzwi, gdy ktoś zawołał go po imieniu.

- Nie ujdzie ci to na sucho! Ludzie znają prawdę o tobie i mojej córce.
Bobby.
Rose, moje gratulacje.